Witajcie na moim blogu!

Dziś zaczynam dietę warzywno-owocową (WO) doktor Ewy Dąbrowskiej. Jeśli o niej nie słyszeliście, tutaj znajdziecie wszystkie informacje potrzebne do rozpoczęcia tej diety.

Na wstępie chciałabym was poprosić, żebyście czytając mojego bloga uwzględnili to, że od ośmiu lat bardzo rzadko mam kontakt z językiem polskim. Więc jeśli piszę z błędami: wybaczcie!

Jeśli zdecydowaliście się na dietę WO, polecam wam stronę pani doktor, jak również jej książkę “Ciało i ducha ratować żywieniem”. Osobiście wchodzę też często na forum vitalia, gdzie już od paru lat dzielni dietowicze dzielą się trudami, przepisami i oczywiście sukcesami. 

Teraz krótka uwaga o blogowaniu. Ostatni raz miałam bloga w wieku 11 lat. Pamiętacie te blogi, których HTML pielęgnowało się całymi dniami, potem publikowało wiersze, zdjęcia ulubionych zespołów, bardzo głębokie i egzystencjalne przemyślenia? No więc to był mój ostatni kontakt z blogowaniem. Obecnie, jeśli chodzi o jakość tekstów, większość blogów jest na tym samym poziomie co mój blog sprzed 16 lat. A blogi kulinarne wyglądają tak (od góry do dołu): nazwa potrawy (np. kanapka z serem), poniżej dwanaście akapitów o tym, jak kanapka z serem jest “all time classic”. O tym jak jedząc kanapkę z serem myślę o dzieciństwie. Pięć zdjęć kanapki z serem pod różnym kątem (w tle reszta sera ułożona na rustykalnym sianie). Kolejne osiemnaście akapitów o tym, jak ser jest kupiony na “farmers' market” i jaka szczęśliwa była krowa, która dała mleko na ten ser. Kolejne siedem zdjęć kanapki z serem. Tekst. Zdjęcia. Tekst. Zdjęcia. Po długim czasie na dole strony, wreszcie: PRZEPIS: 
“Ser, chleb, masło. Ze składników zrobić kanapkę.”

Dlaczego o tym mówię. Bardzo zależy mi na tym, żeby ten blog taki sie nie stał. Ale nie wiem, czy to może jakaś epidemia wśród bloggerów. Liczę na was, drodzy czytelnicy, że jeśli dotknie mnie epidemia “pretentious OMG this is so yummy foodie urban blogger bla bla”, powiecie mi to wprost.

Czas na prawdziwy wstęp! O co chodzi w tym blogu? Mam przed sobą kilka tygodni rygorystycznej diety. Czytając różne fora widzę, że dieta WO jest bardzo popularna. Ale wszyscy mają ten sam problem. CO JEŚĆ? Postanowiłam więc “make kapusta kiszona easier” i wstawiać tutaj moje ulubione przepisy. Będę też zbierać wasze sugestie, wypróbowywać przepisy i wstawiać je na bloga. Postaram się pisać codziennie, będę też wstawiać zdjęcia moich dań. Nie posiadam jednak prywatnego studia fotograficznego w domu, więc moje pomidory nie będą idealnie oświetlone i w tle prędzej znajdzie się płyn do naczyń z Lidla niż rustykalne sianko.

Aha, polecam również te blogi:
Tutaj kilka podobnych blogów:
Dupowar (hehe)
Dzielne Niewiasty
Świetne przepisy, dzięki za inspiracje!

Więc do dzieła! Słyszę jak mówicie, “kończ z tym wstępem i wrzucaj te buraki, selery, kalafiory”!
Się robi!